Kategorie | spacerem po Olsztynie (60) | podróże (38) | inne (29) | eventy, śluby (23) | portrety (19) | praca (12)

Nocą....


Link 02.02.09|23:03 Komentuj (2) spacerem po Olsztynie














informacja turystyczna


Link 03.02.09|12:24 Komentuj (4) podróże



dziewczyna z łańcuchem z agrafek
Fajna praca. Dlaczego Emo tak w ogóle?


I HAVE A WASHING-MACHINE


Link 05.02.09|12:30 Komentuj (3) inne


Jestem szczęśliwy mogąc dzielić z wami dzisiaj ten moment, który
przejdzie do historii jako największa próba pozbycia się pralki w
historii naszego kraju.


Wiele lat temu, wielki Polak, pod którego cieniem dziś pracujemy,
podpisał gwarancję i fakturę VAT. Ten ważny dekret stał się światłem
nadziei Pani Krysi, która spalała się w
płomieniach miażdżącej i wyczerpującej pracy, jaka było pranie ścierek w pralce "Frania". Stał się radosnym świtem
kończącym długą noc jej niewoli.


Ale kilka lat później, Krysia wciąż nie jest wolna; kilka lat później
życie Krysi wciąż jest niestety paraliżowane przez kajdany segregacji
ścierek; kilka lat później Krysia żyje na samotnej
wyspie biedy po środku ogromnego oceanu materialnego dobrobytu; kilka lat
później Krysia wciąż pozostaje przy starej pralce w zakątkach olsztyńskiego klubu i tuła się w swoim kantorku. Tak więc piszę to dzisiaj by udramatyzować ten wstydliwy stan(...)

Kiedy nasi pracodawcy pisali wspaniałe słowa naszej umowy-zlecenie oraz umowy o odpowiedzialności materialnej, wygłosili obietnicę, której
podlega każdy pracownik. Te słowa były obietnicą, że wszystkie ścierki,
tak, czarne tak samo jak białe, będą miały zagwarantowane niezbywalne
prawa do prania w nowej i bezawaryjnej pralce. Dziś jest
oczywiste, że pracodawca nie dotrzymał tej obietnicy, że jej kolorowe ścierki wciąż są brudne. Zamiast honorować to święte zobowiązanie, pracodawca dał Krysi złą pralkę; pralkę, która wraca z podpisem
"urwał się bęben".

Ale my nie wierzymy, że chodzi tylko o bęben. Nie
wierzymy, że we wspaniałym grobowcu możliwości tego klubu mogą być
niewystarczające fundusze na czyste ścierki. Tak więc pojechaliśmy oddać tę pralkę na złom, pralkę, za którą chcieliśmy uzyskać bogactwo materialne do podziału na nas dwóch.

Tak więc przybyliśmy do tego szanowanego miejsca by sprzedać pralkę w palącej nagłej potrzebie dzisiejszego dnia na małe piwo wieczorem. To nie czas by angażować
się w luksus uspokojenia lub brać sedatywny lek gradualizmu. Teraz jest
czas by uczynić prawdziwą obietnicę zarobienia na pralce na złomie; teraz jest czas by
wyjść z ciemnego i izolowanego kantorku segregacji na nasłonecznioną
drogę ścierkowej sprawiedliwości; teraz jest czas by dźwignąć nasz klub z
ruchomych piasków niesprawiedliwości ścierkowej do solidnej nowej pralki; teraz jest czas by kupić ową nową pralkę dla
wszystkich dzieci Boga z nami pracujących.

Mam marzenie, że pewnego dnia, na czerwonych ścierkach klubu, plamy po winie i kawie będą mogły być niewidocznie po wyjęciu z pralki! .


Mam marzenie, że pewnego dnia nawet skup złomu na Stalowej 3, skup pełny od różnych blach i urządzeń, pełny od starych samochodów będzie skupywał stare pralki! 


Mam marzenie, że cena pralki na skupie złomu przy Metalowej 1 będzie pewnego dnia wyższa niż to, co dostaliśmy za nią.

Mam marzenie, że Krysia doczeka się nowej pralki, piorącej bez względu na kolor ścierki. I że pralka ta będzie służyła długo i dobrze w podziemiach naszego klubu.


Mam dziś marzenie! 


Na podstawie "I have a dream" M.L.Kinga. W skrócie: pojechaliśmy z Kubą na złom zutylizować nową-starą pralkę, co nam się zepsuła w Bohemie. W jednym skupie powiedzieli, że nie zapłacą za nią bo za dużo plastiku, drugi był zamknięty, trzeci skupował pralki na części a czwarty... W czwartym, jak postawiliśmy pralkę na wadze i ukazało się 56 kg, oczy nasze wyglądały jak 5 zł. W myślach za sprzedaż pralki miało iść do podziału. A za pralkę dostaliśmy... 7,2 (słownie: siedem złotych dwadzieścia groszy). Nawet wypalone fajki się nie zwróciły.

Zdjęcia ze złomowisk (nieoficjalny plan zdjęciowy Terminatora 4). Normalny ja?






Link 06.02.09|13:10 Komentuj (1) inne



z czasów, gdy trawa była jeszcze zielona a Camele kosztowały 6.95. piękne czasy były :-)


wielki powrót zimy w HDR*


Link 17.02.09|11:47 Komentuj (2) spacerem po Olsztynie







Niedzieli tej, kiedy robiłem te zdjęcia, wszedłem byłem na wiadukt kolejowy (nie chciałem skoczyć). Pomijając fakt, że przez zasypanie śniegiem było ciężko, a w zwykłych "Obibosach" zrobiło się pełno śniegu, wszystko byłoby OK. Ale: schodząc, straciłem równowagę. Więc zjechałem sobie jak za najlepszych lat młodzieńczych. Tyle, że wtedy nie nosiłem ze sobą statywu. Skutek: dwie nóżki połamane i (brak mi tutaj odpowiedniego, fachowego słowa) zaczepy przy rozsuwaniu owych nóżek urwane. Ta ostatnia niedziela...

*High Dynamic Range imaging - technika w fotografii polegająca na wykonaniu kilku ekspozycji tego samego kadru,
z których część jest niedoświetlona, a pozostała część prześwietlona.
Pozwala ona otrzymać obraz sceny charakteryzujący się dużą rozpiętością
tonalną.


Używając tej techniki najczęściej robi się trzy fotografie
(poprawnie naświetloną, niedoświetloną i prześwietloną, z różnicą około
EV), a następnie łączy się obrazy w jeden plik. W celu pozyskania źródłowych fotografii stosuje się metodę bracketingu lub wywołuje plik RAW z różnymi parametrami.


Złożony obraz HDR poddawany jest mapowaniu luminancji, dzięki czemu
kompresji ulega globalny kontrast zdjęcia, ale zachowane są lokalne
zmiany w jasności. Technika ta może być używana również do poprawy
jakości pojedynczych fotografii, a szum, który w takim przypadku zwykle
ulega wzmocnieniu, usuniemy za pomocą filtra bilateralnego.

Źródło: wikipedia pl




kadr życia


Link 17.02.09|12:23 Komentuj (1) podróże

zapomniana kawiarnia


reklama dźwignią handlu


Barwy Olsztyna


Link 17.02.09|12:28 Komentuj (0) spacerem po Olsztynie









Nowa zabawa: bierzemy zdjęcie, zwiększamy kontrast, przyciemniamy, kadrujemy, nakładamy filtr klatki filmowej i delikatne winietowanie. Proste, prawda?


...konduktorze łaskawy...


Link 18.02.09|12:37 Komentuj (0) podróże
...byle nie do Warszawy...


A ja właśnie tam jechałem. Z ludźmi, którzy obserwowali jedynie krajobrazy za oknem. I dla których każda próba nawiązania rozmowy stanowiła chyba jakieś zagrożenie, bo uciekali wzrokiem w okno. Zatem mnie pozostało to samo...


Kryzys?


Link 18.02.09|12:59 Komentuj (1) spacerem po Olsztynie


wszystkie te sklepy są zamknięte. Tylko straszą pustymi witrynami. A wszystkiemu winien jest...


... no i Balcerowicz i PO :-)
Niewzruszeni pozostają tylko niemi obserwatorzy:




Kazali nacisnąć, to nacisnąłem. Kazali czekać, to czekałem.


Krystyna


Link 18.02.09|19:25 Komentuj (3) portrety



Nic dodać.


Spacer


Link 26.02.09|22:54 Komentuj (0) podróże







Fajnie tak raz na jakiś czas wybrać się poza miasto. P.S. łabędź ten zaatakował mnie chwilę po tym zdjęciu :-)




Archiwum 2018| listopad | październik | wrzesień | sierpień | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | styczeń 2017| grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | styczeń 2016| grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | styczeń 2015| grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | styczeń 2014| grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | styczeń 2013| grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | styczeń 2012| grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | styczeń 2011| grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | styczeń 2010| grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | styczeń 2009| grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | styczeń 2008| grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień



Linki | zahario | Polskie Sery Zagrodowe by Gieno | BartenderHatesYou | a4a | kheri | heavy | maciek | Hilihopter | Michaszek | usk-w-usa | prezesowie | panna miau | Browneyess | n-k na wesoło | Bartosz Jastal | brzuchomoowca | Zawsze kwadrat!


Kontakt Księga gości | Wyślij wiadomość | Facebook |


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl